Braki kadrowe coraz bardziej widoczne są również w wysoce specjalistycznych sektorach gospodarki zarówno w naszym kraju, jak i w krajach rozwiniętych. Jedynym wyjściem, by zapewnić stabilność rozwoju tych branż, w tym także branży IT, jest sięgnięcie po zagraniczne źródła pracownicze. Polska, ze względu na relatywną bliskość kulturalną i językową, może liczyć na specjalistów z krajów Europy Wschodniej. Ukraina czy Białoruś są przykładami na to, że można bez problemu znaleźć dobrych specjalistów IT.

Problemy ze specjalistami IT

Mówi się, że specjalista specjaliście nierówny. To prawda, jeśli weźmie się pod uwagę szerokość i pojemność branży IT. Potrzeby kadrowe, które są specyficzne i często bardzo zróżnicowane mogą nie być zaspokojone bez ponoszenia wysokich nakładów pracowniczych i finansowych, nie wspominając już o czasochłonności takiego rozwiązania. Sposobem, po który coraz częściej sięgają polscy przedsiębiorcy informatyczni, jest outsourcing, czyli korzystanie z usług zewnętrznych pracowników, wyszkolonych i przetestowanych już przez inne instytucje. Dlatego dobrze postawić na agencję wielozadaniową, mającą rozeznanie dotyczące rynku pracowników o różnych specjalizacjach.

– Największym zainteresowaniem wśród polskich przedsiębiorców cieszą się graficy komputerowi, web developerzy, analitycy systemowi, specjaliści SEO i programiści Javascript – wyjaśnia Artur Zięba, specjalista HR z agencji leasingu pracowników ze wschodu, WorkBalance (wynajempracownikow.pl). Dodaje też, że w przypadku tak specyficznego sektora technologicznego, jaką jest branża IT, agencja wypożyczająca pracowników tego typu musi brać pod uwagę wiele zmiennych, nie tylko tych związanych bezpośrednio z doświadczeniem w rekrutacji. Należy stawiać także na dogłębną znajomość ciągle zmieniającego się świata IT, nowo wdrażanych technologii i zapotrzebowania na poszczególne specjalizacje oraz perspektywy rozwoju. – Trzeba stawiać na to, by rekruterzy nie tylko byli ekspertami w dziedzinie HR, ale też byli trwale związani z branżą informatyczną. Tylko wtedy testy kwalifikacji będą przeprowadzane rzetelnie i w pełni odpowiedzą na potrzeby pracodawcy.

Czy programiści ze wschodu rzeczywiście potrzebują pracy w Polsce?

W odróżnieniu od pracowników sezonowych lub osób zatrudnionych w branżach najniżej opłacanych, specjaliści IT z krajów wschodnich rzadziej wiążą swoją przyszłość z krajem ojczystym. Można się spodziewać, że dla części z nich Polska stanowi tylko pierwszy przystanek w karierze, zanim zaaklimatyzują się na tyle, by rozpocząć pracę w jednym z krajów Europy Zachodniej.

Prognozy gospodarcze wskazują jednak, że deficyt specjalistów IT na rynku polskim realnie przełożył się na wysokość zarobków w tej branży i trend ten będzie się utrzymywał przynajmniej przez kilka najbliższych lat. Programiści oraz inni specjaliści związani z branżą w Polsce napotykają jednak dogodne warunki rozwoju – to szkolenia BHP i zawodowe przeprowadzane w ich ojczystym języku lub w języku angielskim, możliwości szybkiego awansu (inaczej niż w przypadku krajów zachodnich), wspomaganie programami motywacyjnymi, czy kompleksowe wsparcie od agencji pracy w początkowym okresie ich pobytu, a nawet możliwość pracy zdalnej.

– Warto zauważyć, że Polska jest krajem, w którym powstaje jedna z największych w Europie liczba start-upów. To stwarza odpowiednie warunki do rozwoju tzw. rynku pracownika, co z kolei przekłada się na coraz większe zarobki, bardzo atrakcyjne dla osób, które wykształcenie zdobywały w krajach wschodnich. Eliminuje to też freelancing, popularny w tamtym rejonie i zapewnia stabilne zatrudnienie z możliwością wykorzystania sprzętu i oprogramowania, do których nie mieli wcześniej dostępu – tłumaczy Artur Zięba z WorkBalance.

Napływ młodych i wykształconych pracowników ze wschodu to szansa rozwoju także dla Polski. Duża liczba specjalistów IT z czasem zacznie przyciągać nowe inwestycje, czy wielkie międzynarodowe korporacje, które w naszym kraju będą rozwijać swoje produkty